Explore every episode of the podcast Stan Wyjątkowy
| Title | Pub. Date | Duration | |
|---|---|---|---|
| Zapisz się na LIVE | Ultimatum dla Kijowa | 26 Nov 2025 | 00:01:28 | |
Nie mija wstrząs wywołany planem pokojowym dla Ukrainy, który przedstawiała administracja Donalda Trumpa. Czy Ukraina jest stracona dla demokratycznego świata? Czy plan faktycznie podyktowano na Kremlu? Jak bardzo i dlaczego godził on w Polską rację stanu i suwerenność? Już w czwartek, 27 listopada, o 20.00 nasi redakcyjni eksperci na żywo odpowiedzą na Wasze pytania.
| |||
| Awantura o dywersję na torach. Sikorski atakuje Nawrockiego. Komuniści z PiS lepsi od Czarzastego #OnetAudio | 22 Nov 2025 | 00:22:46 | |
Znowu nam się udało. Po wysadzeniu przez sabotażystów linii kolejowej na trasie Warszawa-Lublin cudem nie doszło do katastrofy. Po uszkodzonych torach przejechało kilkanaście pociągów i żaden się nie wykoleił. A wykoleić mógł się każdy, co doprowadziłoby do wypadku i — co wielce prawdopodobne — ofiar śmiertelnych. Służby mundurowe popełniły w tej sprawie błędy, więc rząd gęsto musi się tłumaczyć. To, że lider PiS Jarosław Kaczyński i jego ludzie atakują Donalda Tuska — to naturalne. Ale tym razem najmocniejsza krytyka płynie ze strony ekstremalnych narodowców — Konfederacji, braunistów i Leszka Millera. Podważają oni ustalenia rządowych specsłużb, wedle których zleceniodawcami dywersji są Rosjanie, którzy wynajęli do tego upadłych Ukraińców. Mentzen, Braun i Miller przekonują, że za próbą zamachu od początku do końca mogą stać Ukraińcy lojalni wobec władz w Kijowie. Znaczyłoby to mniej więcej tyle, że Ukraińcy chcieli wysadzić linię kolejową, którą płynie pomoc dla nich, przy okazji krzywdząc Polaków, którzy im pomagają. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek doszukują się okruchów sensu w tych antyukraińskich teoriach spiskowych. Nie kryjemy — jest niełatwo. Równie ciężko doszukać się sensu w pisowskim oburzeniu na wybór postkomunisty Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu. Pal licho, że parę lat wcześniej klub PiS głosował za wyborem Czarzastego na wicemarszałka. Większy absurd polega na tym, że w szeregach PiS postkomuniści mają się całkiem dobrze. To typowe dla Jarosława Kaczyńskiego — jego komuniści są lepsi od innych komunistów, a jego agenci SB są lepsi od wszystkich innych agentów. Bo to prezes decyduje, kto jest złym komuchem i szkodliwym agentem Moskwy. A co do Moskwy, to szef MSZ Radosław Sikorski właśnie przystąpił do ataku na prezydenta Karola Nawrockiego. Zarzuca mu potajemne przygotowywanie Polexitu i dziwi się, że Nawrocki nie przesadza z krytyką Rosji, za to uwielbia atakować Brukselę. Panie i Panowie, kampanię prezydencką roku 2030 niniejszym uznajemy za rozpoczętą. | |||
| Atak prezydenta na rząd. Trzaskowski przegrał alkoholową wojnę. Duda dostaje łomot od swoich #OnetAudio | 20 Sep 2025 | 00:32:08 | |
Niby wiedzieliśmy, że to nastąpi, ale jednak nie przypuszczaliśmy, że stanie się to tak szybko. Może łudziliśmy się, że obydwa „pałace" wytrzymają nieco dłużej bez wzajemnego naparzania się. Czar jednak prysł. A było tak pięknie. Po ataku rosyjskich dronów na Polskę obóz Karola Nawrockiego i otoczenie Donalda Tuska zawarły nieformalny pakt o nieagresji. Obydwa ośrodki władzy wykonawczej umówiły się na koordynację polityki informacyjnej w tym zakresie. Wystarczył jednak jeden artykuł w „Rzeczpospolitej", by wszystko wróciło na dawne tory. Według gazety na dom w Wyrykach na Lubelszczyźnie wcale nie spadł rosyjski dron, tylko rakieta z polskiego F-16. I oczywiście, takie rzeczy się zdarzają, tyle że wcale nie poszło o to, iż do takiego wypadku doszło. Pałac Prezydencki postanowił uderzyć w rząd, przekonując, że Karol Nawrocki nie został szczegółowo poinformowany o tej sprawie. MON i Kancelaria Premiera utrzymują z kolei, że prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest w tym samym rozdzielniku informacji, jakie wysyła codziennie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, zatem BBN miał mieć dokładnie tę samą wiedzę, co rządzący. Pałac Prezydencki przekonuje, że tak nie było. Ludzie prezydenta twierdzą, że owszem, jakieś informacje przyszły, ale były ogólnikowe. Sprawa rakiety była tylko pretekstem do przerwania zawieszenia politycznej broni. Zresztą napięć pomiędzy obydwoma obozami w ostatnich dniach było więcej. Wprawdzie doszło do spotkania prezydenckiego ministra Marcina Przydacza i wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego w sprawie nominacji ambasadorskich, ale ton wypowiedzi po spotkaniu wskazuje na to, że napięcie raczej rośnie niż słabnie. W najbliższych dniach może być jeszcze goręcej, bo na biurku prezydenta Karola Nawrockiego wylądowała właśnie ustawa o pomocy Ukraińcom. Jej poprzednią wersję Nawrocki zawetował, bo nie było tam wzmianki o ograniczeniu 800 plus wyłącznie do grupy pracujących Ukraińców. Rząd uzupełnił więc ustawę, ale pominął inny warunek prezydenta — wprowadzenia zakazu promowania banderyzmu w Polsce. To rzecz jasna zagranie pod publiczkę — za swych rządów dając Ukraińcom świadczenia, obóz PiS nigdy nie rozważał wprowadzenia „zakazu banderyzmu". Tyle że dziś pisowcy twardą walczą z Konfederacją, stąd takie żądanie. Pytanie, czy Nawrocki nie wykorzysta tego jako pretekstu do kolejnego weta. Gdyby tak się stało, system pomocy Ukraińcom zostałby wysadzony w powietrze, bo obecne przepisy wygasają wraz z końcem września. | |||
| Obajtek zwiał za granicę. Politycy PiS inwigilowani Pegasusem. Morawiecki chce być prezydentem #OnetAudio | 04 May 2024 | 00:24:06 | |
[AUTOPROMOCJA] Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Beata Lubecka wiedzą jedno: władza chce pana Daniela wsadzić, opozycja ochronić, a to wszystko oznacza, że czeka nas przedni serial. Lubimy się przednio bawić, ale jedno nas niestety martwi. Z Orlenu zniknęło ponad 1,5 bańki. Bardzo dużej bańki. PONAD PÓŁTORA MILIARDA PLN! Dla jasności i bez cienia żartów. Obajtek stworzył latem 2022 r. w Szwajcarii spółkę Orlen Trading Switzerland (OTS), na której czele postawił gościa z Bahrajnu, który przez Dubaj miał kupić ropę z Wenezueli — tyle, że ropy nie ma do dziś, a kasa trafiła do 25-letniego Chińczyka. Nie dziwimy się więc, że pan Daniel — podobnie jak jego najbliżsi kumple z zarządu Orlenu Adam Burak i Michał Róg — po zmianie władzy ewakuował się za granicę. Prokuratura już w marcu zrobiła Obajtkowi kipisz w licznych domach i mieszkaniach. Wiele wskazuje na to, że Obajtek ukrywa się na Węgrzech, zakładając, że kumpel PiS Viktor Orban — któremu sprzedał część stacji Lotosu — nie zrobi mu krzywdy. Do Budapesztu pielgrzymuje także Mateusz Morawiecki. Były premier zapomniał urazę wobec prorosyjskiego Orbana i wystąpił jako gość na organizowanym przez niego zlocie protrumpowskiej prawicy europejskiej CPAC. Morawiecki ewidentnie szuka możliwości, by pokazać, że wciąż liczy się za granicą — mimo utraty władzy. To element jego planu politycznego — właśnie ogłosił wszem i wobec to, co zapowiadaliśmy w „Stanie Wyjątkowym" od kilku miesięcy: że chce wystartować w wyborach prezydenckich. Na razie wierchuszkę PiS bardziej od wyborów prezydenckich elektryzują wezwania do prokuratury. Nie, pisowcy wiedzą, że czas rozliczeń jeszcze nie nadszedł — mimo wielu szumnych zapowiedzi Prokuratora Generalnego Adama Bodnara i jego prawej ręki Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka. Pisowcy wiedzą, że każdy towarzysz, który teraz dostaje wezwanie do prokuratory, niechybnie usłyszy tam, że był inwigilowany Pegasusem. Wedle ustaleń twórców „Stanu Wyjątkowego" pegasusowe wezwania dostali już Ryszard Terlecki, Marek Kuchciński, Marek Suski oraz Krzysztof Sobolewski. Wszyscy dla dobra partii publicznie milczą. Ale odreagowują wściekłość na partyjnych nasiadówkach. Przyłożyliśmy ucho: nie darują tego Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi, czyli swym własnym kumplom, szefom specsłużb w rządach PiS. I, mówiąc szczerze, właśnie na to liczymy — wszak lubimy dobrą zabawę. | |||
| Rzeźnia w PiS. Tusk wyrzuca ministrów do Brukseli. Joński robi z Kamińskiego alkoholika #OnetAudio | 27 Apr 2024 | 00:18:01 | |
[AUTOPROMOCJA] Pełną wersję video możesz obejrzeć tu: https://wiadomosci.onet.pl/stan-wyjatkowy-podcast-onetu Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Możesz pobrać ją tutaj: https://onetaudio.app.link/StanWyjatkowy Takich zwrotów akcji jakie miały miejsce na Nowogrodzkiej wokół list PiS do Parlamentu Europejskiego dawno nikt nie widział. To było prawdziwe kino akcji, a nawet dreszczowiec z elementami tragifarsy. Były awantury, wyzwiska, płacze, groźby, a nawet rwania włosów z głów przez tych pisowców, którzy mogą się jeszcze pochwalić czuprynami. W tej sytuacji prezes — znany z tego, że kieruje się zdaniem ostatniego rozmówcy — ustalał, odwoływał, ustalał znowu tylko po to, żeby znowu odwołać. Nas bawi to, że ludzie Mateusza Morawieckiego spreparowali sondaże po to tylko, żeby utrudnić zdobycie mandatu Jackowi Kurskiemu, który uważa byłego premiera za wtykę Donalda Tuska w PiS. W efekcie Kurski z „1" w okręgu Warmia-Mazury/Podlasie wylądował na „2" na Mazowszu, gdzie nie ma gwarancji wyboru. Niby na listach są wszyscy, którzy mieli na nich być — Kurski, Kamiński i Wąsik, Obajtek i Bielan — ale prezes urządził im prawdziwą łaźnię. A to nie koniec, bo politycy PiS pozbawieni szans ma mandat przez start tej „bandy pięciu" nie składają broni. Oj, jak mu lubimy donosy i haki dostarczane przez pisowców na ich własnych partyjnych kolegów. W Koalicji Obywatelskiej tym razem obyło się bez dramatów. Nie było wielodniowej walki o regiony, ani o miejsca — Donald Tusk powiedział gdzie kto ma startować i wszyscy grzecznie ustawili się w kolejce do Brukseli. Ale są też zaskoczenia. Nagle do grupy kandydujących ministrów dołączył szef MSWiA Marcin Kierwiński. Tusk drwi, że ma tam specjalne zadanie - będzie pilnował Kamińskiego i Wąsika. Ostrzegamy jednak pana premiera. Znamy już takie pary politycznych antagonistów, które w Brukseli przestały się pilnować, zgodnie dzielą klasę samolotową biznes i brukselskie bary. W Sejmie też było wesoło — swoje expose wygłosił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Przy jego krytyce rządów PiS prezydent Andrzej Duda nie mógł powstrzymać się od reakcji mimicznych. Nie zobaczył ich niestety Jarosław Kaczyński, który tradycyjnie zignorował wystąpienie szefa dyplomacji ani Mateusz Morawiecki, który akurat musiał w Budapeszcie spotkać z przyjaciółmi, którzy nie lubią Unii bardziej od Putina. Mniej wesoło, za to bardziej nerwowo było na komisji śledczej do spraw wyborów kopertowych. Jedno pytanie — „czy pan był trzeźwy?" — oraz jedna odpowiedź — „jest pan świnią" — i awantura gotowa. Akurat Dariusz Joński („1" na euroliście KO w Łodzi) i Mariusz Kamiński chyba nie będą w Brukseli razem chodzić na mule i belgijskie piwo. Ale akurat to rozumiemy, bo ich porachunki są bolesne. Wszak za czasów Kamińskiego CBA zarzucało żonie Jońskiego Małgorzacie Espinosie-Jońskiej, że wzięła łapówkę w postaci kiełbasy. A skoro o konsumpcji i zakochanych. Będzie ślub! W dodatku kościelny! Wiecznie zakochany dawny europoseł, poseł i wicewojewoda Jacek Protasiewicz oświadczył się swej najnowszej oblubienicy, 22-letniej studentce Darii Brzezickiej. Zrobił to w kościele na Malcie, bo odgraża się, że zgotuje pani Darii katolicki ślub. Pozostaje mu tylko dowieść, że żeniąc się z poprzednią żoną w wieku lat 35 był niedojrzały i tkwił w tym niedojrzałym związku lat 17, w dodatku płodząc syna. Panie Jacku, zna pan numer do „Kury", wszak razem kiedyś śmigaliście po brukselskich barach. Kurski chętnie doradzi jak przed biskupem symulować niedojrzałość sprzed dwóch dekad nawet przy trojgu dzieci. | |||
| Trump słodzi Dudzie. Tusk czołga Kamińskiego i Wąsika. Lewica walczy o życie #OnetAudio | 19 Apr 2024 | 00:25:09 | |
[AUTOPROMOCJA] I wcale nie jest tak, że tylko polskiemu prezydentowi zależało na kolacji, która odbyła się w środę w nowojorskim – a jakże – Trump Tower. Były włodarz Białego Domu i kandydat Republikanów w tegorocznych wyborach bardzo potrzebuje obrazków jak te, po spotkaniu z Andrzejem Dudą. Chce pokazać, że nie jest izolowany. Ostatnio spotkał się m.in. z Viktorem Orbanem i szefem brytyjskiego MSZ Davidem Cameronem. Wprawdzie obecny rząd krzywo patrzy na to spotkanie, ale i tak wiele zrobić nie mógł. Przekazał sugestie dotyczące tematyki ukraińskiej, która z pewnością pojawiła się w trakcie kolacji. Oczywiście pojawia się pytanie, jakie korzyści chce osiągnąć polski prezydent. Jeśli Donald Trump wygra wybory w USA, Andrzej Duda będzie gospodarzem w Pałacu Prezydenckim tylko przez siedem miesięcy drugiej kadencji Trumpa. Co potem? Stanowisko w strukturach międzynarodowych dzięki wsparciu gospodarza środowej kolacji? Jedno jest pewne. Po 6 sierpnia 2025 r. Andrzej Duda nikogo już nie ułaskawi. Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński – jeśli zostaną skazani – tym razem nie mają co liczyć na szczęście. Chyba, że kolejnym prezydentem zostanie kandydat PiS, ale do tego droga daleka. Tymczasem byli szefowie pisowskich służb usłyszeli zarzuty bezprawnego głosowania w Sejmie. Chodzi o wydarzenia po prawomocnym wyroku sądu, który w grudniu ub. r. skazał obydwu panów na więzienie za przekroczenie uprawnień. Marszałek Sejmu wygasił im mandaty, ale ci nie uznali tego faktu i jak gdyby nigdy nic przyszli do Sejmu i głosowali. Inna sprawa, że wtedy jeszcze Szymon Hołowni nie dezaktywował im kart do głosowania. Tak czy inaczej śledczy uznali, że Kamiński z Wąsikiem złamali prawo. Obaj oczywiście uznają to za zemstę Donalda Tuska. Przyznać możemy jedno – premier całkiem niedawno mówił, że sprawa Kamińskiego i Wąsika się nie kończy, a dopiero zaczyna. I coś w tym chyba rzeczywiście jest. Dwójka tych polityków PiS zapewne znajdzie się na listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego. Wprawdzie nie wszyscy – i to nawet w PiS – cieszą się z tego, ale Jarosław Kaczyński raczej da im szansę, by wyjechać do Brukseli. Będą mieli immunitet, ale akurat w PE dość łatwo go zdjąć. Nie będzie to więc bezpieczna przystań. Na pewno bardziej opłacalna. Listy układają też inni. Nowa Lewica kłóci się z partią Razem o jedynkę na Śląsku, PSL z Polską 2050 o lidera listy w Wielkopolsce, a politycy Platformy zastanawiają się, jak bardzo „kierownik" namiesza w okręgach wyborczych. Bo to, że namiesza, jest pewne. | |||
| Wyborcze porachunki w koalicji. Kaczyński uciekł spod topora. Macierewicz rozwalił tupolewa #OnetAudio | 13 Apr 2024 | 00:22:14 | |
[AUTOPROMOCJA] | |||
| Stankiewicz, Długosz, Dziubka i..., czyli „Stan Wyjątkowy", jakiego dotąd nie było! #OnetAudio | 10 Apr 2024 | 00:15:35 | |
Pełną wersję video możesz obejrzeć tu: https://wiadomosci.onet.pl/stan-wyjatkowy-podcast-onetu | |||
| Tusk czyści do spodu. Morawiecki kocha PSL. A pan od pizzy kosi miliony #OnetAudio | 05 Apr 2024 | 00:44:48 | |
Pełną wersję video możesz obejrzeć tu: https://wiadomosci.onet.pl/stan-wyjatkowy-podcast-onetu Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że wybory samorządowe są krytycznie ważne i dla władzy, i dla opozycji. Władza chce potwierdzić swoją dominację, a PiS walczy o zachowanie resztek władzy w regionach. Gdybyśmy jednak stwierdzili, że kampania właściwie była bezobjawowa, to chyba nie bylibyśmy daleko od prawdy. Tymczasem mamy wrażenie, że kampania zaczęła się we wtorek po świętach i kończy dziś. Premier Donald Tusk pojechał do Krakowa i na Śląsk. Ale jest to jego pierwsza typowo kampanijna aktywność od dłuższego czasu.
Jarosław Kaczyński siedzi w Warszawie i ze swojej kwatery głównej przy ul. Nowogrodzkiej próbuje smagać politycznym biczem obóz władzy. Nic specjalnie nowego jednak nie mówi. No może oprócz tego, że zachęca do poparcia projektów ustaw, jakie w ostatnim czasie zaprezentowała jego partia. Co ciekawe, zachęca głównie Trzecią Drogę, w skład której wchodzi PSL. Nie boimy się powiedzieć, że relacja PiS z partią Kosiniaka-Kamysza ma charakter co najmniej przemocowy. Nowogrodzka smali cholewki do Ludowców z przerwami na oskarżanie ich o największe zbrodnie. Politycy Stronnictwa wprawdzie od lat dość twardo powtarzają, że z tego uczucia nic nie będzie, jednak nie robi to na Jarosławie Kaczyńskim i Mateuszu Morawieckim wrażenia. Oczywiście tym razem chodzi nie o Sejm, ale o sejmiki. PiS liczy, że jakimś cudem Trzecia Droga, albo jej część wesprze w kilku regionach największą partię opozycyjną. Problem jest taki, że o ile w 2018 r. Prawo i Sprawiedliwość miała czym kupić sojuszników, o tyle teraz źródełko fruktów jest już właściwie wyschnięte. Choć oczywiście są regiony, gdzie PiS może uratować skórę. Takim województwem jest Małopolska, gdzie kilkaset głosów może zdecydować, kto utworzy zarząd województwa. Nowogrodzka liczy na Konfederację, ale gwarancji, że Bosak i reszta będą chcieli wspierać Kaczyńskiego, nie ma. Jednak wizja wygranej w Małopolsce przez PiS chyba spędza sen z powiek Donaldowi Tuskowi, który w końcówce kampanii pojechał do grodu Kraka. Przekonywał, że nikogo nie zmusi do głosowania na konkretnego kandydata na prezydenta miasta, ale jednocześnie zaapelował, żeby na jednego na pewno nie głosować. Chodzi o Łukasza Gibałę, dawnego posła PO i Ruchu Palikota, który dziś jest liderem sondaży i jego wejście do II tury jest bardzo prawdopodobne. A tam może trafić na kandydata KO, czyli Aleksandra Miszalskiego, szefa struktur Platformy w Małopolsce. Zwycięstwo Gibały byłoby dla Koalicji Obywatelskiej trudne do przełknięcia. A gdyby jeszcze PiS przedłużyło swoje rządy w całym regionie, byłoby już fatalnie. Ogólnie jednak wielkich emocji w końcówce kampanii nie ma. Trzecia Droga ruszyła w długą trasę, Lewica też robi swoje. A nawet więcej niż trzeba, bo jeszcze przed końcem kampanii samorządowej ogłosiła, że rejestruje swój komitet w wyborach… europejskich. A to oznacza, że na pewnie nie będzie jednej listy obozu władzy w tych wyborach. Zresztą do przetasowań może dojść wcześniej, bo wynik wyborów samorządowych może zaważyć na kształcie porozumienia koalicyjnego, choć np. Szymon Hołownia nie chce słyszeć o rozpoczynaniu dyskusji na temat ewentualnych zmian w rządzie. Zmian na pewno nie będzie w jednym obszarze – rozliczeniach. Premier jasno mówił o tym w Krakowie: - W imieniu narodu czyścimy do spodu – stwierdził. Okazuje się, że Fundusz Sprawiedliwości i przeszukania u Zbigniewa Ziobry i jego ludzi to był dopiero początek. Trwa kontrola programu „Willa Plus", który w roku wyborczym pilotował minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Coraz głośniej o przyspieszeniu w sprawie NCBiR. A do szczecińskiej Prokuratury Regionalnej trafiło zawiadomienie w sprawie właściciela pizzerii „Zielony Melonik" w Szczecinie Dariusza Śpiewaka. A to nie byle jakie miejsce. Latem stołuje się tam zwykle Jarosław Kaczyński, którego na Pomorze Zachodnie zabiera Joachim Brudziński. Śpiewak w 2016 r. trafił na dyrektorskie stanowisko w Zarządzie Morskich Portów Szczecin-Świnoujście. Co ciekawe, pracował tam nie na etacie, ale jako firma zewnętrzna. Zarobił w sumie 4 mln zł, a podwyżki zapewniał sobie właściwie co roku. Zaczynał od 26 tys. zł brutto miesięcznie, skończył na 105 tys. zł. Niedawno został wprawdzie wymieciony ze spółki przez nową władzę, która nie chce mu zapłacić za ostatnie wystawione faktury, ale gdyby poszedł do sądu i wygrał, mógłby liczyć na jedną dodatkową banieczkę. Chyba, że jego zapał ostudzi zawiadomienie do prokuratury. | |||
| Rewizja u Ziobry. Trzeszczy w koalicji. Kaczyński chce dożywocia dla Tuska #OnetAudio | 30 Mar 2024 | 00:52:53 | |
Do domu Zbigniewa Ziobro weszli funkcjonariusze ABW, zeby odnaleźć dokumenty mogące rzucić nowe światło na sprawę Funduszu Sprawiedliwości. Wszystko dlatego, że jeden gość, którego akurat reprezentuje Roman Giertych zaczął (nie możemy używać słowa sypie, bo się pan poseł Giertych wtedy bardzo denerwuje) współpracować z prokuraturą. Współpraca na razie układa się tak dobrze, że pan Tomasz nawet chce wystąpić o tak zwaną "60-tkę", czyli zostać małym świadkiem koronnym. Na razie wiele opowieści pana Tomasza, który był szefem departamentu Funduszu Sprawiedliwości, więc można założyć, że wie sporo i to nie z drugiej ręki, plus dokumenty, którymi dysponowała prokuratura złożyły się na areszt dla 3 osób. Zatrzymano między innymi księdza Michała O., egzorcystę od salcesonu i szefa fundacji Profeto, która od pana Ziobry i jego kolegów dostała prawie 100 milionów. Ziobryści na razie są zaskoczeni, że tak w ogóle można i że nikt nie zapytał ich o zdanie w sprawie przeszukań. O ile Fundusz Sprawiedliwości należał do Suwerennej Polski i Jarosław Kaczyński przymykał regularnie oko na to, że partia czerpie z niego jak z partyjnej kasy, o tyle Narodowe Centrum Badań i Rozwoju jakoś tak samo przeszło w ręce bielanistów, czyli Republikanów. Tak się jakoś zrobiło, że jak PiS nie patrzyło to ludzie Bielana zaczęli tam hasać bez umiaru i przesadzili. Tą sprawą prokuratura też się interesuje i też pojawiają się sugestie, że paru obecnych posłów i europosłów może pożegnać się z immunitetami a paru byłych przywitać z prokuratorem. Nie bardzo wiadomo czy o takie przyspieszenie chodziło ostatnio Donaldowi Tuskowi, ale to na pewno zrobiło piorunujące wrażenie na politykach PiSu. Zwyczajnie oniemieli od tego pędu. Po akcjach prokuratury mają być też akcje w Sejmie. Spokojnie. Nie chodzi o zatrzymania tylko o ustawy. Jest jednak problem, bo Tusk postanowił, że nie będzie projektów poselskich, które były patologią legislacyjną poprzedniej kadencji. A projekty rządowe to jest zawsze problem, bo wszyscy mają w ich sprawie coś do powiedzenia i trzeba je konsultować. A w koalicji trzeszczy coraz bardziej. Właściwie w każdej sprawie. Koalicjanci chcą renegocjować umowę a premier czeka. Chce sprawdzić jakie będą wyniki wyborów i wtedy zobaczy czy w ogóle warto coś koalicjantom proponować czy trzeba poczekać, aż będą w jeszcze gorszej sytuacji. Ale spokojnie, od tego koalicja się nie rozpadnie. Jarosław Kaczyński strasząc Tuska dożywotnim więzieniem skutecznie zamknął temat rozpadu obecnej większości. Mówiąc wprost do więzienia nikt się nie wybiera, a Donald Tusk miał powiedzieć swoim ludziom wprost "jak oni znowu wezmą władzę to wszyscy pójdziemy siedzieć". To cementuje lepiej niż program wyborczy. A na koniec rzut świerszczem, czyli kampania samorządowa w pełni. A raczej kompletnie nie w pełni, bo kampania jest tak niemrawa jakby nikt już nie miał siły się bawić w tę całą politykę. Kandydaci coś tam próbują rzeźbić, ale ze skutkiem co najmniej marnym. Niby wynik tych wyborów jest fundamentalny dla przyszłości rządzącej większości, a nikomu się nawet bić nie chce. | |||
| Mordobicie w PiS. Morawiecki i Duda knują przeciw Kaczyńskiemu. Nadciąga rekonstrukcja rządu Tuska #OnetAudio | 23 Mar 2024 | 01:25:49 | |
Pełną wersję video możesz obejrzeć tu: https://wiadomosci.onet.pl/stan-wyjatkowy-podcast-onetu Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Możesz pobrać ją tutaj: https://onetaudio.app.link/StanWyjatkowy Normalnie mamy déjà vu. Przypomina nam się rok 2011, gdy PiS przegrało wybory. Doszło wówczas do mordobicia w partii — usunięty został wiceprezes PiS Zbigniew Ziobro za to, że wraz z kilkorgiem współpracowników próbował wysadzić z fotela samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Dziś znów PiS jest przegrane, znów jest gorąco wokół ziobrystów i znów toczy się gra o sukcesję po Kaczyńskim. Różnica jest jednak zasadnicza — tym razem prezes naprawdę może stracić pozycję lidera prawicy. Dlatego też ta wojna jest realna i brutalna — bo wszyscy gracze w PiS wiedzą, że kto przejmie po Kaczyńskim partię, będzie w przyszłości grać o najważniejsze stanowiska w państwie. Na pierwszy plan w tym antyprezesowskim knuciu wysuwa się tandem prezydencko-premierowski. Przez lata stosunki Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego bywały zmienne, ale odkąd dogadali się pracujący na ich zapleczu spece od propagandy — Marcin Mastalerek, Mariusz Chłopik i Adam Bielan — ten sojusz obliczony na odesłanie prezesa na zasłużoną emeryturę nabrał realnego kształtu. Wszystkie wojenki, które dziś toczone są wewnątrz PiS, są pochodną wojny o sukcesję, która ruszyła po tym, gdy Duda i Morawiecki połączyli siły. Ręce zaciera Donald Tusk — dla niego najważniejsze jest, żeby Kaczyński stracił pozycję hegemona na prawicy. Jednocześnie Tusk także ma problemy — już po 100 dniach rządu widać, że spora grupa ministrów „nie dowozi" i będzie się musiał z nimi niedługo rozstać. Pierwszym pretekstem do rekonstrukcji będą eurowybory, w których chce startować część ministrów, w tym Bartłomiej Sienkiewicz (KO, kultura) oraz Krzysztof Hetman (PSL, rozwój). Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka zapraszają na „Stan Wyjątkowy", w którym także m.in. • o próbie usunięcia Adama Glapińskiego, prezesa NBP skumplowanego z prezesem PiS, • o emigracji Daniela Obajtka, który okazuje się strategicznym sponsorem filmu „Zenek" • o doniesieniu do prokuratury na Jacka Kurskiego i jego staraniach o zdobycie immunitetu (i kasy) w Europarlamencie oraz o • Wydawnictwie Sejmowym, którym za czasów PiS kierowała specjalista od handlu majtkami, co skończyło się mankiem na 3 mln zł. | |||
| Kaczyński walczy z członkami. Tusk dociska koalicjantów. Obajtek osaczony przez pluskwy #OnetAudio | 16 Mar 2024 | 01:29:14 | |
Pełną wersję video możesz obejrzeć tu: https://wiadomosci.onet.pl/stan-wyjatkowy-podcast-onetu Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Możesz pobrać ją tutaj: https://onetaudio.app.link/StanWyjatkowy Dopadli prezesa. Tuż przed wyborami ruszył serial przesłuchań Jarosława Kaczyńskiego przed komisjami śledczymi. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz spodziewali się, że pierwsi docisną prezesa Dariusz Joński (komisja do spraw wyborów kopertowych) lub Michał Szczerba (komisja do spraw afery wizowej). Ewentualnie obaj — jak to oni — w duecie, synchronicznie i symultanicznie. Okazało się, że nie — prezesa na dywanik wezwała Magdalena Sroka, kiedyś w Zjednoczonej Prawicy, a dziś w Trzeciej Drodze. Żeby było zabawniej, wyraźną większość jej komisji to pisowcy — obecni, wierni prezesowi, lub byli, którzy stali się antypisowcami. W tym sensie przesłuchanie Kaczyńskiego stało się elementem otwartej psychoterapii. Kaczyński wspomagany przez komando czterech obecnych posłów klubu PiS był bliski wysadzenia przesłuchania w powietrze, bo odmówił złożenia przysięgi, w której musiałby się zobowiązać do ujawnienia wszystkiego, co wie o inwigilacji Pegasusem. Zastosował dość przewidywalny dla twórców „Stanu Wyjątkowego" trik — zażądał zwolnienia z tajemnic państwowych, które poznał jako wicepremier od bezpieczeństwa w rządach PiS. Takie zwolnienie mógłby mu wystawić tylko obecny premier Donald Tusk — a szefowa komisji Magdalena Sroka nie była na to gotowa. Złożył więc Kaczyński przed komisją śledczą ślubowanie, które nie ma żadnego znaczenia. Bo w ślubowaniu chodzi o to, by zobowiązać się do mówienia prawdy pod rygorem kary za składanie fałszywych zeznań. A Kaczyński złożył ślubowanie, bez zobowiązania się do mówienia wszystkiego, co wie. Trudno to więc uznać za zobowiązanie do mówienia prawdy. A jednocześnie po takiej przysiędze nic Kaczyńskiemu nie grozi, nawet jeśli łgał przed komisją. Ech, posłowie tropiciele. Podczas zeznań prezes był zainteresowany głównie tym, by tytułować posłów z komisji „członkami". Nie sądziliśmy, że prezesa tak kręcą dwuznaczności — ale jego rozanielona twarz przy każdym wymierzanym „członku" mówi sama za siebie. Kręcą go też naleśniki — wielokrotnie nawiązywał do dawnego biznesu gastronomicznego najbardziej antypisowskiego członka komisji Witolda Zembaczyńskiego (KO). W jego przypadku mógł łączyć te dwie rzeczy — „członka" i „naleśniki". Podwójna radość. Ale było nie tylko frywolnie i kulinarnie. Kaczyński dostał kilka efektownych ciosów, które pokazują, że wiedział, co robi, składając przysięgę bez przysięgi. Był też prezes wyraźnie zdziwiony ujawnionymi właśnie przez Onet najnowszymi „taśmami Obajtka". Okazuje się, że za rządów PiS, które podnosiło Polskę z kolan i dumnie prowadziło w XXI wiek, ktoś zainstalował w gabinecie prezesa Orlenu dość prymitywne pluskwy. I to w sytuacji, gdy Daniel Obajtek na polecenie Kaczyńskiego przejmował Lotos, PGNiG, Energę, jak sprzedawał część Rafinerii Gdańskiej szejkom z Arabii Saudyjskiej, a stacje benzynowe — orbanowsko-putinowskiemu koncernowi MOL. Zastanawiamy się, kto dzięki dostępowi do pluskwy zarobił miliony na giełdzie. I dlaczego służby ochrony Orlenu — zdominowane przez ludzi z ochrony osobistej Kaczyńskiego — nie wykryły tak prymitywnego podsłuchu. Aż nas nosi, żeby w stylu prezesa polecieć spiskiem. | |||
| Hołownia i Czarzasty wzięli się za łby. Morawiecki z Dudą chcą przejąć PiS. Obajtek śledził Sasina #OnetAudio | 09 Mar 2024 | 00:39:20 | |
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Możesz pobrać ją tutaj: https://onetaudio.app.link/StanWyjatkowy | |||
| Polityczna wojna o ruskie drony. Nawrocki dostał lekcję od Trumpa. Kaczyński chce zniszczyć Mentzena #OnetAudio | 13 Sep 2025 | 00:21:11 | |
Z kręgów władzy słyszymy zapewnienia: „Spokojnie, wszystko było pod kontrolą". Ale wiele wskazuje na to, że w nocy z wtorku na środę w rządzie i w Kancelarii Prezydenta pojawiła się poważna obawa, że to jest ten moment, kiedy Putin kompletnie zwariował i postanowił dokonać dronowego nalotu na Polskę. Nasi rozmówcy przekonują, że nasze wojsko i nasi sojusznicy od początku śledzili sytuację, a zatem widzieli, że kilkanaście dronów co prawda zmierza w kierunku naszych granic, ale jednocześnie lecą w wyraźnych odstępach czasu — co wykluczało dywanowy nalot. Ale jednocześnie w ścisłych kręgach władzy i w wojsku zapanowała niespotykana mobilizacja, która wskazuje na to, że politycy i generałowie obawiali się, że to dopiero początek ruskiej kanonady. Już w środku nocy zbudzeni zostali premier i prezydent, którzy najpierw spotkali się z wojskowymi w dowództwie armii, a potem naradzali się ze swymi ludźmi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Informatorzy „Stanu Wyjątkowego" zapewniają, że współpraca rządu i prezydenta była w tych godzinach modelowa, co było widać podczas czwartkowych obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, składającej się z najważniejszych polityków. Antydronowa zgoda między Donaldem Tuskiem a Karolem Nawrockim nie przypadła do gustu Jarosławowi Kaczyńskiemu, który wyraźnie to prezentował podczas RBN. Lider PiS z Tuskiem się nawet nie przywitał, w dodatku zbojkotował jego sejmowe wystąpienie w sprawie dronowego nalotu. | |||
| Kamiński podsłuchiwał Obajtka. Skorumpowany Edgar sypie Wawrzyka. Ojciec Rydzyk idzie na emeryturę #OnetAudio | 02 Mar 2024 | 00:43:58 | |
„Kłamstwo powtarzane kilka razy staje się prawdom" — to nasz ulubiony fragment stenogramów z rozmów Daniela Obajtka, swoista pcimsko-orlenowska parafraza porzekadła Goebbelsa. Wiedzieliśmy, że koordynator specsłużb w rządach PiS Mariusz Kamiński nie cierpi Obajtka i mieliśmy przesłanki wskazujące na to, że go inwigilował. Teraz mamy dowody — twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz analizują analizę agentów CBA, wedle której Obajtek powinien usłyszeć kilka zarzutów karnych. Tropiący „Dona Orleone" agenci chcieli go pociągnąć do odpowiedzialności za biznesy ze słynnym handlarzem bronią Andrzejem Izdebskim — tym samym, który oszukał Ministerstwo Zdrowia na respiratorach. | |||
| Koalicja kłóci się o aborcję. Kaczyński odmawia przymusowej emerytury. Kurski znalazł zdrajców w PiS #OnetAudio | 24 Feb 2024 | 00:53:44 | |
Na polską ziemię z emigracji wraca Jacek Kurski, który decyzją Donalda Tuska stracił posadę w Banku Światowym. I wraca z przytupem, a dokładnie z raportem o przyczynach porażki wyborczej PiS. Raport pod wdzięcznym tytułem „Czy mogło być inaczej" to nie list miłosny tylko partyjny paszkwil, w którym Kurski pierze brudy, wskazując odpowiedzialnych za wyborczą porażkę PiS. Na 18 stronach, w 72 punktach, Kurski wskazuje, że TVP mogła stać się "ogólnopolskim centrum oporu przeciwko rządowi Donalda Tuska", ale w jej strukturach doszło do "zdrady". | |||
| Tusk chce upokorzyć Dudę. Morawiecki przejmuje kontrolę nad Kaczyńskim. Obajtek coraz bliżej zarzutów #OnetAudio | 17 Feb 2024 | 01:01:33 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Kaczyński bredzi o mordach politycznych. W PiS czuć niechęć do Kamińskiego. Tusk ogrywa koalicjantów #OnetAudio | 10 Feb 2024 | 00:54:32 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Duda mści się na Tusku. Kaczyński ma rywala dla Trzaskowskiego. Obajtek ucieka z Orlenu do Brukseli #OnetAudio | 03 Feb 2024 | 00:48:50 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Kamiński i Wąsik do Europarlamentu. Kaczyński donosi na tortury Tuska. Morawiecki boi się Czarnka #OnetAudio | 27 Jan 2024 | 00:55:52 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Kaczyński rozjechany w Sejmie. Bastion Ziobry zaczyna padać. Kurscy doili miliony z TVP #OnetAudio | 20 Jan 2024 | 01:06:47 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. Gdyby założyć, że Prawo i Sprawiedliwość po wyborach i utracie lejców władzy postanowiło grać na chaos, maksymalnie opóźnienie uchwalenia ustawy budżetowej mogłoby zdetonować polityczną bombę. Budżet musi spłynąć na biurko prezydenta najpóźniej do 29 stycznia. Jeśli tak się nie stanie, głowa państwa będzie mogła skrócić kadencje parlamentu. Tyle że no tak się właśnie nie stanie, bo PiS w Sejmie nawet nie spróbował obstrukcji. Bo trudno nazwać tak kilkuminutowe skandowanie hasła „uwolnić posłów", przypominające o Mariuszu Kamińskim i Macieju Wąsiku. Nic spektakularnego się nie wydarzyło. Budżet przeszedł. Trochę mniej pieniędzy dostanie IPN i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Trochę więcej Najwyższa Izba Kontroli. Kancelaria Prezydenta nie ucierpiała, choć wydawało się, że rosnące napięcie pomiędzy dużym i małym pałacem sprawi, że obóz władzy da się ponieść emocjom i nieco przytnie urzędowi głowy państwa funduszy. Tak się nie stało, co oczywiście nie oznacza, że w wojnie Tuska z Kaczyńskim reprezentowanym chwilowo przez Andrzeja Dudę nastąpi jakikolwiek rozejm. Mamy wrażenie, że będzie wręcz odwrotnie. Zbliżające się wybory samorządowe sprawią, że frontów będzie coraz więcej. PiS już zapowiedziało wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. To oczywiście zemsta za uruchomienie walca, który powoli rozpędza się w instytucjach podległych do niedawna ludziom Zbigniewa Ziobry. Nieuznający swojej dymisji Prokurator Krajowy Dariusz Barski urzęduje w gmachu najważniejszej z prokuratur, ale – jak słyszymy – boi się, że wojna z Prokuratorem Generalnym sprawi, iż straci swój złoty spadochron w postaci sowicie opłacanego stanu spoczynku. A Barski do pieniędzy raczej zdążył się już przyzwyczaić. Jak ujawniła prokurator Ewa Wrzosek, Barski i inni kluczowi ziobryści w prokuraturze zarobili w dwa lata po około 1 mln zł. Jednak z naszych informacji wynika, że w miniony poniedziałek Barski przyszedł do prokuratury tylko po to, by spakować swoje rzeczy. Zmienił zdanie, bo inni ziobryści nie chcieli pozwolić mu odejść. Wiedzą, że bez Barskiego cała układanka się posypie. A Bodnar nie odpuszcza. Specjalny zespół prokuratorów ma się zabrać za badanie przekrętów przy wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, który w założeniu miał pomagać ofiarom przestępstw, tymczasem w ostatnich latach stał się nieformalną skarbonką partii byłego ministra sprawiedliwości. To wszystko sprawia, że Zjednoczona Prawica pała nienawiścią do Bodnara. Choć oczywiście największa jego „zbrodnia" to więzienie Kamińskiego i Wąsika. Wprawdzie prezydent Andrzej Duda mógłby ich ułaskawić choćby dziś, jednak wybrał dłuższą ścieżkę, w której minister sprawiedliwości ma swoją rolę do odegrania - ma wydać opinię. Bodnar zapewnia, że w ciągu kilku dni przekaże prezydentowi akta wraz z opinią, ale nie chce Kamińskiego i Wąsika wypuścić na czas trwania całej procedury. Wróćmy do Sejmu, bo tu oprócz prac nad budżetem Prawo i Sprawiedliwość postanowiło wystawić się na strzał rządzącym. Wydawać by się mogło, że wniosek o wotum nieufności wobec ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza to niezły pomysł na próbę przejęcia politycznej inicjatywy. Okazało się jednak, że chyba na to za wcześnie. Odpowiedzialny za odbicie mediów publicznych z rąk PiS zaufany człowiek Donalda Tuska nie miał zbyt trudnego zadania. W swoim przemówieniu wspominał o odpowiedzialności TVP i Polskiego Radia Szczecin za śmierć Pawła Adamowicza i Mikołaja Filiksa – syna posłanki KO. Ostateczny cios zadał jednak sam Donald Tusk, który w prawie półgodzinnym przemówieniu wymieniał liczne przykłady, jak propagandyści doili publiczną kasę. Szczególnym przypadkiem byli komentatorzy, którzy za kilkusekundową wypowiedź w TVP kasowali 500 zł. Rekordzista w rok mógł wyciągnąć nawet 300 tys. zł. To jednak i tak nic w porównaniu z zarobkami państwa Kurskich. Jak ujawniliśmy Joanna Kurska od 2016 r. przepracowała w Telewizji Polskiej 13 miesięcy. Z informacji Onetu wynika, że do 2023 r. państwowy nadawca przelał na jej konto 1 mln 532 tys. zł. Oznacza to, że za miesiąc pracy otrzymywała średnio 117 tys. zł. Onet dowiedział się również, że Jackowi Kurskiemu w trakcie jego prezesury TVP wypłaciła w sumie 4,5 mln zł. Oznacza to, że małżeństwo Kurskich w latach 2016-2023 zarobiło w Telewizji Polskiej ponad 6 mln zł. Co ciekawe, w TVP zatrudniony był jako producent również były mąż Joanny Kurskiej. Okazuje się, że Tomasz Klimek był jednym z najlepiej opłacanych pracowników kontrolowanej przez PiS telewizji. Pracował w Agencji Kreacji Rozrywki i Oprawy TVP. Z naszych informacji wynika, że w latach 2018-2023 spółka wypłaciła mu 3,86 mln zł. W Telewizji Polskiej zajmował się m.in. „Sylwestra Marzeń", wymyślonego przez swoją byłą żonę dla jej obecnego męża. Rodzina na swoim? A jakże, nawet nowoczesna, bo patchworkowa. | |||
| Kamiński i Wąsik w więzieniu. Prezydent pociesza niewiasty. Bodnar idzie na wojnę z prokuraturą #OnetAudio | 13 Jan 2024 | 01:24:08 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Czy Kamiński i Wąsik uratują się przed odsiadką? Czy Hołownia ma cojones? Czy Tusk ogra Dudę? #OnetAudio | 06 Jan 2024 | 01:16:24 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Wyjątkowe wydanie Stanu Wyjątkowego. Co w najbliższym roku czeka Prawo i Sprawiedliwość? | TEASER | 29 Dec 2023 | 00:05:46 | |
Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Renata Grochal i Kamil Dziubka zapraszają na część drugą specjalnego wydania Stanu Wyjątkowego. Czy Jarosław Kaczyński wróci do władzy? Czy prezes PiS zostanie ofiarą komisji śledczych? Dlaczego lider Zjednoczonej Prawicy upokarza prezydenta? | |||
| Tusk czaruje Nawrockiego. Potajemne kontakty ludzi prezydenta z rządem. Duda atakuje Kaczyńskiego #OnetAudio | 06 Sep 2025 | 00:21:30 | |
Nam też w to trudno uwierzyć, ale tak jest. Po pierwszym miesiącu wspólnych rządów z Karolem Nawrockim premier Donald Tusk — mimo siedmiu wet i wielu groźnych słów ze strony ludzi prezydenta — wcale nie jest zmartwiony. Wręcz przeciwnie. Zarówno publicznie, jak i w za zamkniętymi drzwiami unika ostrej krytyki Nawrockiego, a momentami nawet go chwali. Swym ludziom opowiada choćby, że Nawrocki jest znacznie bardziej konkretny od Andrzeja Dudy i podczas jednego spotkania z nim ustalił więcej, niż podczas 10 wizyt u Dudy. Taka postawa Tuska ma kilka celów. Po pierwsze, premier nie chce nakręcać wojny z Nawrockim, żeby nowy prezydent przestał hurtowo i na oślep wetować, po to tylko by odgrywać się na rządzie. Tusk może próbować rządzić bez podpisów Nawrockiego, czyli bez ustaw — ale jest to trudne i bardziej to dryfowanie, niż zarządzanie państwem. Po wtóre, starcie z Nawrockim to jest coraz mniej wojna Tuska, a coraz bardziej starcie szefa MSZ Radka Sikorskiego. To on może zostać premierem, jeśli Tusk zdecyduje się oddać władzę, on też ma ambicje, by za 5 lat stanąć w szranki z Nawrockim o prezydenturę. Widać to wyraźnie — bo akurat Sikorski nogi nie cofa, a czasem wręcz prowokuje Nawrockiego. Wreszcie — to po trzecie — Tusk świetnie zna Kaczyńskiego. Doskonale rozumie, że jeśli da dużo przestrzeni zachłystującego się władzą, sławą i przywilejami Nawrockiemu, to tym prędzej Kaczyński poczuje się zagrożony i przystąpi do zwyczajowej pacyfikacji swego wybranka. Tak pacyfikował wszystkich swych kolejnych premierów Marcinkiewicza, Szydło i Morawieckiego, tak też upokarzał prezydenta Andrzeja Dudę. Swoją drogą po miesięcznej emeryturze Duda jest gotowy, by o tym mówić. I robi z Kaczyńskiego nasiąkniętego komuną dziadka, który nie bardzo ogarnia zmieniający się świat i winien skorzystać z obniżenia wieku emerytalnego. | |||
| Podsumowanie roku ze „Stanem Wyjątkowym". Część pierwsza: Tusk robi rewolucję, czyli za kulisami nowej władzy | TEASER | 22 Dec 2023 | 00:06:17 | |
To jest wyjątkowe wydanie "Stanu Wyjątkowego". Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Renata Grochal i Kamil Dziubka — spotykają się razem w studiu, by politycznie podsumować mijający rok. Ależ to był czas! Rok przełomu, w którym sytuacja polityczna zmieniała się jak w kalejdoskopie. To rok reinkarnacji Donalda Tuska, który po 9 latach triumfalnie wraca do władzy. To roku upadku Jarosława Kaczyńskiego, który wciąż jest w ciężkim szoku i nie potrafi pogodzić się z tym, że już nie rządzi. To rok narodzin Koalicji 15 października — czy też, jak kto woli, koalicji 13 grudnia — czyli zjednoczonej opozycji, która oderwała PiS od władzy w wyborach, które miały kosmiczną frekwencję. To rok, w którym powstała i upadła, by znowu powstać Trzecia Droga. Rok, w którym wzniosła się i upadła Konfederacja, w finale przyduszona gaśnicą proszkową. To rok, w którym rozwiązana została podkomisja smoleńska. Rok, w którym Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik z dnia na dzień przestali być posłami i lada chwila mogą trafić za kraty. A w dodatku to rok, w którym Jarosław Kaczyński został pozbawiony swego najbardziej obok władzy uzależniającego narkotyku — czyli wpływu na TVP. Ten nagły, nieplanowany detox przechodzi prezes bardzo ciężko. Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Renata Grochal i Kamil Dziubka zapraszają na pierwszą część swego podsumowania politycznego roku, w której zaglądają za kulisy nowej, krystalizującej się władzy. W części drugiej — dostępnej od 30 grudnia — egzegeza nowej, wciąż rozbitej opozycji, ze szczególnym uwzględnieniem przyszłych losów Jarosława Kaczyńskiego, który w wieku 74 wiosen próbuje utwierdzać swych ludzi w ślepej wierze, że uda mu się jeszcze kiedyś pobić Tuska, by wreszcie wsadzić go do więzienia. Wyjątkowe świąteczno-noworoczne odcinki „Stanu Wyjątkowego" dostępne są dla abonentów Onet Premium (wersja wideo) i aplikacji Onet Audio (wersja audio). Część pierwsza od 23 grudnia, zaś część druga od 30 grudnia. Zapraszamy do słuchania i oglądania. | |||
| Tusk ściął Kurskiego. Kaczyński przytula Mejzę. A Glapiński bierze 27 pensji #OnetAudio | 19 Dec 2023 | 00:01:42 | |
| Tusk rozpoczął wycinkę PiS. Kaczyński idzie na ostro. Braun gasi Konfederację #OnetAudio | 16 Dec 2023 | 00:49:06 | |
W PiS zapadła decyzja, że nie będzie żadnej współpracy ani żadnej taryfy ulgowej. Ma być na ostro. W każdej sprawie i w każdej sytuacji. Braun wyłazi z gaśnicą? Wina Hołowni! A dlaczego? A bo mówił, że będzie złoty przycisk to ma patostreamy! A też dlatego, że w Sejmie teraz każdy może włazić gdzie chce. Czyli na przykład poseł na korytarz. Hołownia zabrał Braunowi pół pensji zakazał wchodzenia do gmachu sejmu i wykluczył z posiedzenia,, ale to wciąż za mało. PiS chce więcej. Czego więcej? Awantury więcej. Związani z PiS pracownicy TVP już postanowili, że nie popuszczą a nawet, że nikogo nowego nie wpuszczą do budynku. W internecie pojawiło się PiSmo podpisane przez szefów Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, które wprost zobowiązuje pracowników TVP do zablokowania takich prób. Na Placu Powstańców słychać nawet „przykujemy się do kaloryferów". A z Krakowskiego Przedmieścia z siedziby ministra kultury „wymiana kaloryferów" to jest niewielki problem. Każdy minister na wejściu do swojego resortu dostał wielką miotłę i ma za zadanie najpierw zrobić porządki. Spektakularnie wymiecione zostały kurator Nowak i przyjaciółka prezesa Janina Goss. Będzie też wymiana szefów służb, chociaż tu jest z mniejszymi sukcesami, bo nowy rząd popełnił parę błędów. Za to Donald Tusk pojechał do Brukseli i po 3 godzinach ogłosił że przywiezie kasę z KPO. Co się okazało? Otóż - to niesamowite - wystarczyło złożyć wniosek! No dodatkowo fajnie mieć zaufanie Brukseli. Tusk ma. | |||
| Kaczyński odarty z władzy. Tusk premierem. Morawiecki się ośmieszył #OnetAudio | 12 Dec 2023 | 00:01:16 | |
| Glapiński donosi na Polskę. Kaczyński podwoił oszczędności. TVP ma nowego wroga #OnetAudio | 05 Dec 2023 | 00:01:14 | |
Przez ostatnie osiem lat – używając ulubionej frazy byłej premier Beaty Szydło - to PiS zarzucało opozycji, że donosi na Polskę zagranicę. Teraz role się odwróciły. Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński rozesłał po świecie listy z prośbą, żeby międzynarodowe instytucje wzięły go w obronę na wypadek, gdyby nowa koalicja chciała postawić go przed Trybunałem Stanu. Glapiński napisał do Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i do Europejskiego Banku Centralnego twierdząc, że taki wniosek byłby zamachem na niezależność NBP.I pisze to jedyny prezes NBP, który pojawiał się w siedzibie rządzącego PiS przy ul. Nowogrodzkiej i nawet się z tym nie krył. | |||
| Cenckiewicz chce zablokować wybór Tuska. Kaczyński stawia Dudę pod ścianą. Wiatrakowa wpadka Hołowni #OnetAudio | 02 Dec 2023 | 01:18:31 | |
Puśćmy wodze wyobraźni. Pod koniec swych rządów PiS uchwala ustawę, powołującą komisję badającą rzekome powiązania dawnej ekipy rządowej Donalda Tuska z Rosją. Komisja ma prawo politykom i urzędnikom uznanym za przychylnych Rosji wymierzyć karę 10 lat zakazu zajmowania stanowisk publicznych. Wybory wygrywa opozycja. Tuż po wyborach komisja — składająca się wyłącznie z ludzi PiS, kierowanych przez związanego z władzą historyka Sławomira Cenckiewicza — szybko i bez żadnych przesłuchań uznaje Tuska i kilku czołowych polityków Platformy za sprzyjających Rosji i wymierza im wieloletnie zakazy. W tej sytuacji prezydent odmawia powołania Tuska na premiera, a jego dawnych ministrów na stanowiska w nowym rządzie. W tej sytuacji nowy rząd nie może powstać, rządzi PiS, kraj wrze, setki tysięcy wyborców opozycji wychodzą na ulicę. Mamy wojnę polityczną i wojnę przed sądami na niespotykaną skalę. | |||
| Rząd osobliwości PiS. Kaczyński baja o koalicji z PSL. Człowiek Ziobry dostał zapaści po grzybkach #OnetAudio | 28 Nov 2023 | 00:01:18 | |
To pełna wzruszeń chwila. Jeszcze nigdy w Polsce nie mieliśmy do czynienia z rządem ekspresowym, którego szybki upadek jest przesądzony już w momencie tworzenia. Chcielibyśmy się cieszyć, ale przyszły smutek ściska nam gardło. Już za 14 dni tego rządu nie będzie. Znamy aktorów tej szopki. Główną rolę odgrywa Mateusz Morawiecki, którego premierostwo to jeden wielki spektakl — skrzyżowanie dramatu i wodewilu. Po wyborach Morawiecki wziął na siebie misję zbudowania rządu skazanego na upadek, bo PiS przez 8 lat rządów tak brutalnie zwalczało opozycję, że dziś nikt nie chce z nimi rządzić. Dlatego też Morawiecki posuwając się krok po kroku w konstytucyjnie opisanej misji tworzenia rządu, wystawia się na drwiny — bo jest oczywiste, że żadnego rządu nie zbuduje. Dlatego też większość dotychczasowych ministrów zawczasu ewakuowała się z resortów, byleby tylko nie ośmieszać się wraz z Morawieckim. W tej sytuacji premier przedstawił jako nowych ministrów ludzi w większości kompletnie nieznanych i bez żadnej pozycji politycznej, którzy zwyczajnie nie obawiają się śmieszności. Ba, śmieszności nie obawia się także drugi aktor tej farsy — pan prezydent. Oto powołując nowych ministrów na maksymalnie 2 tygodnie, prezydent prawił im o budowie elektrowni atomowych, kontynuowaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego, wspominał też o awansie Polski w globalnej lidze cargo. Prezydent widać uwierzył w bajki premiera, który opowiada, że buduje rząd ponadpartyjny i że zrealizuje „Dekalog Polskich Spraw", czyli wymyślony naprędce miks pomysłów wyborczych z programu PiS, Trzeciej Drogi, Konfederacji i Lewicy. To brzmi tak pięknie, że prawieśmy uwierzyli — tak jak pan prezydent — że Morawiecki stworzy z tymi partiami Koalicję Polskich Spraw i wszyscy będą żyć długo oraz szczęśliwie. I wtedy oprzytomnieliśmy, zdając sobie sprawę, że to teatr, a premier dość marnie odgrywa napisaną mu rolę rozjemcy w wojnie polsko-polskiej. A oprzytomnieliśmy, gdyż odezwał się pan prezes, w bólach rozstający się z władzą. Rzekł otóż Jarosław Kaczyński, że to nie żaden pan Mateusz, nie żaden Dekalog i nie żadna Koalicja — tylko on sam w swym prezesowskim jestestwie wyreżyserował ten spektakl pod tytułem: „Rząd osobliwości PiS". I twierdzi — tu już naprawdę nie potrafimy powstrzymać śmiechu — że to przygotowanie do rządów z PSL. W tym wydaniu słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka z lubością analizują skład nowego rządu prezesa, odnajdując w nim — rzecz jasna — masę osobliwości. Szczegółowo omawiają też rozgrywkę Kaczyńskiego, który próbuje opóźnić oddanie władzy i zaczyna wykorzystywać kontrolowane wciąż przez PiS instytucje do walki ze zbliżającym się dużymi krokami rządem Donalda Tuska. | |||
| Rząd Morawieckiego pakuje manatki. Tusk odpala komisje śledcze. Komandosi prezesa PiS nadal w Sejmie #OnetAudio | 25 Nov 2023 | 00:54:07 | |
Spakowali się. W torby, aktówki, tobołki — ministrowie rządu PiS w ciągu ostatnich kilku dni po cichu opuścili swe fotele, porzucili gabinety i pożegnali gmachy. To było tak po ludzku bolesne. Wszak — by zacytować klasyczną frazę Beaty Szydło — „przez 8 ostatnich lat" rządzili niepodzielnie. I tak po prostu przyzwyczaili się do tej władzy niepodzielnej. Tak bardzo się przyzwyczaili, że nie wyobrażali sobie, że mogą ją stracić. A tu suweren wywinął numer niepodzielnym. | |||
| Tusk przyspiesza. Morawiecki prowadzi łapankę. A sędzia TK ucieka przed alkomatem #OnetAudio | 21 Nov 2023 | 00:01:25 | |
Kiedy Donald Tusk przyspiesza i zapowiada powołanie trzech komisji śledczych wymierzonych w Prawo i Sprawiedliwość, premier Mateusz Morawiecki wciąż udaje, że tworzy rząd. To o tyle ciekawe, że o tym, jak właściwie wygląda ten proces, nie wiedzą nawet… ministrowie jego obecnego rządu, który formalnie od tygodnia jest w dymisji. Taki minister Czarnek na przykład twierdzi, że szef rządu o niczym z nim nie rozmawiał, ale jak będzie trzeba, to weźmie udział w tym spektaklu. Bo sam pan minister edukacji otwarcie mówi, że wie, jak to się skończy. A skończy się tak, że Mateusz Morawiecki w Sejmie przerżnie głosowanie w sprawie wotum nieufności. I nie pomogą propozycje, które – jak twierdzi pan premier – są kompilacją postulatów programowych partii, z których Morawiecki chce wyrywać posłów. Nie do końca wiemy, dlaczego politycy PSL, Polski 2050, Lewicy, tudzież Konfederacji mieliby chcieć realizować swój program razem z premierem rządu PiS, ale na to pytanie powinien odpowiedzieć chyba on sam. Być może usłyszy takie pytanie w trakcie spotkania z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią, do którego – jak zresztą sam przyznaje – trochę wpycha się na spotkanie. Hołownia, który Mateusza Morawieckiego nazywa pieszczotliwie premierem Schroedingera, który jest, ale jakby go nie ma, obiecuje, że znajdzie jakieś okienko w swoim kalendarzu, ale dopiero jak ten sformuje swój nowy rząd. Zatem najwcześniej za tydzień. Ale marszałek Sejmu ma do Morawieckiego więcej pytań. Na przykład takie, dlaczego rząd PiS nie zapisał w budżecie, że VAT na żywność w przyszłym roku wyniesie 0%, a teraz składa projekt ustawy, który to właśnie przewiduje? No i co robił latem rząd, że teraz nagle trzeba nowelizować ustawę o handlu w niedzielę, bo w niedzielę właśnie wypada tegoroczna Wigilia? Musielibyśmy też zapytać, od kiedy znany jest kalendarz na 2023 rok, ale ktoś mógłby uznać, że jesteśmy małostkowi. Zadamy zatem inne pytanie: panie premierze, co pan robił, kiedy pana partia likwidowała rządowy program finansowania in vitro? Proszę tylko nie mówić, że nie był pan posłem, bo był pan wicepremierem tego rządu. Oczywiście można założyć, że wziął pan sobie do serca słowa Jarosława Kaczyńskiego z 2012 r., kiedy ten mówił, iż dla niego in vitro to właściwie jak aborcja. Załóżmy, że tak właśnie było. No to zapnijcie państwo pasy. Dziś pan premier chce sfinansować bon o wartości 10-20 tys. zł, który można przeznaczyć na procedurę in vitro. Słabo? Słabo o tyle, że tego bonu nie będzie, bo nowa większość właśnie zaczyna pracować nad obywatelskim projektem ustawy ws. finansowania z budżetu państwa in vitro. To ten sam projekt, od którym zebrano pół miliona podpisów i który pani marszałek Witek włożyła do sejmowej zamrażarki. I będzie to pierwszy projekt ustawy, którym zajmie się nowy Sejm. Pytanie oczywiście, jak zachowa się pan prezydent, który na biurku niedługo znajdzie tę ustawę. Trochę nie chce nam się wierzyć, że ją zawetuje, bo mamy wrażenie, że nowa większość tylko na to czeka. A skoro przy nowej większości jesteśmy, to odżyła giełda kandydatów do rządu Donalda Tuska. Coraz głośniej mówi się, że szefem dyplomacji zostanie Radosław Sikorski. Byłby to powrót po latach, choć – bądźmy szczerzy – mocniejszej postaci z tego zakresu kompetencji lider Platformy po prostu nie ma. Nie ma też wątpliwości, że kandydatów na to stanowisko jest więcej. W przeciwieństwie do teki ministra zdrowia. Z informacji Onetu wynika, że największe szanse na tę funkcję ma Joanna Mucha, była minister sportu w latach 2011-2013, która jednakowoż pisała pracę doktorską na temat finansowania publicznej służby zdrowia w Polsce. Do tej pory najczęściej mówiło się w kontekście tej posady o Izabeli Leszczynie, jednak ta ponoć broni się przed tym rękami i nogami. Podobno Donald Tusk myślał o niej jako o nowej szefowej klubu parlamentarnego, jednak tutaj koncepcji ma być więcej. Ciekawa rozgrywka toczy się o fotel ministra sprawiedliwości. Tu najczęściej ostatnio pada nazwisko byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. On sam unika deklaracji na ten temat. Niektórzy twierdzą, że nie jest on wystarczająco twardy, ale ci, którzy go znają, twierdzą, że to krzywdzące opinie. Z pewnością jednym z najważniejszych zadań tego, który zastąpi w gabinecie Zbigniewa Ziobrę, będzie rozprawa z Prokuratorem Krajowym Dariuszem Barskim, który w myśl niedawno znowelizowanych przepisów jest nie do ruszenia, chyba że zgodzi się na to prezydent. Nasi rozmówcy po stronie nowej większości twierdzą jednak, że ustawa jest – brzydko mówiąc – spartolona i Barskiego usunąć można dość łatwo. A na pewno tak mu uprzykrzyć życie, że sam z tej funkcji zrezygnuje. | |||
| Kaczyński upokorzony przez Hołownię. Ziobro boi się rozliczeń. A Konfederacja ośmiesza się w Sejmie #OnetAudio | 18 Nov 2023 | 01:22:04 | |
Jak by nie patrzeć, Szymon Hołownia ma swój czas. Ostatnie dni to dla lidera Polski 2050 najlepszy okres, jaki trafił mu się w polityce. Nowy marszałek Sejmu do maksimum wykorzystuje swe okienko w burzliwej rzeczywistości powyborczej. Z jednej strony ustępujący premier Mateusz Morawiecki jeszcze walczy o władzę, ale to zrywy coraz bardziej cherlawe — wiadomo, jak skończy się jego misja. Z drugiej przyszły premier Donald Tusk usunął się w cień, w ciszy przygotowując koncepcję totalnej wycinki pisowców z wszystkich instytucji państwa, którą rozpocznie po przejęciu władzy za niespełna miesiąc. Z tego swoistego interregnum — gdy namiestnik Kaczyńskiego w konwulsjach żegna się z władzą, a nowy hegemon jeszcze nie objął urzędu — korzysta właśnie Hołownia, jako pierwszy nominat nowej koalicji. Najpierw zręcznie poprowadził pierwsze posiedzenie Sejmu — dając sobie radę z takimi zawodnikami jak Zbigniew Ziobro czy Przemysław Czarnek, których talent estradowy wykracza daleko poza umiejętności najbardziej charyzmatycznych uczestników „Mam talent", dawnego show Hołowni w telewizji TVN. Potem nowy marszałek wygłosił orędzie, w którym uspokajał wyborców PiS, że to nie jest koniec ich świata. Wreszcie spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą — jako, bądź co bądź, druga osoba w państwie, która ma zresztą ambicje, by za dwa lata stać się osobą nr 1. Jednocześnie Hołownia upokorzył Jarosława Kaczyńskiego. Szef PiS przez ostatnie 8 lat wchodził na sejmową mównicę jak do swego gabinetu na Nowogrodzkiej — „bez żadnego trybu", jak sam mawiał. Tym razem też tak chciał, gdy Sejm prowadził pierwszą gorącą debatę dotyczącą sądownictwa. Hołownia mu odmówił — to był symboliczny kres rządów Kaczyńskiego w Sejmie. Debata sądowa wywołała ogromne emocje szczególnie u Ziobry — który popiskiwał na polityków nowej ekipy i wyśmiewał ich, wyzywając od „fujar". Przestrzegał też, że żadna władza nie jest wieczna, a rozliczenia w przyszłości dotknąć też ich. To był wyraźny dowód na to, że Ziobro boi się rozliczeń, zapisanych przez nową koalicję w umowie o tworzeniu rządu. Gdyby autorzy „Stanu Wyjątkowego" Kamil Dziubka i Renata Grochal mieli obstawiać top polityków PiS, którymi zajmie się Tusk po przejęciu władzy, to rzeczywiście pan Zbyszek znajdzie się wysoko. Listę rzecz jasna otworzy Kaczyński, ale Ziobro to pewny numer 2, zaś trzecią lokatę zajmuje Jacek Kurski, którego Tusk spróbuje odwołać z lukratywnej — i pozornie bezpiecznej — posady w Banku Światowym w Waszyngtonie, by mogła się nim zająć prokuratura. Właśnie przed prokuraturą Tusk chce postawić Kurskiego za to, że całkowicie sprostytuował TVP, czyniąc z niej kanał tępej propagandy i narzędzie brutalnej walki z opozycją wobec PiS. | |||
| Kaczyński wściekły. Tajny sondaż PiS. W Pałacu spięcia z rządem #OnetAudio | 30 Aug 2025 | 00:26:35 | |
Prezydent Karol Nawrocki wezwał premiera Donalda Tuska z całym rządem na dywanik do Pałacu Prezydenckiego. Ale szef rządu był jak ze swoich najlepszych momentów - wbijał szpile głowie państwa. Retorycznie Tusk górował nad Nawrockim, ale nie jest tak, że Nawrocki poległ. To, co „warszawka" przegapiła, to fakt, że prezydent wyciągnął z premiera deklarację, że nie zdoła zablokować umowy Unii Europejskiej z państwami Ameryki Południowej na handel - to nie jest seksi temat, ale dla branży rolnej i wsi bardzo ważny. Głowa państwa jest już myślami w USA, gdzie am się spotkać z Donaldem Trumpem, gdzie „będzie realizował interes państwa polskiego tak, jak on go rozumie". Jego Pałac jest na wojnie z MSZ-etem. Prezes PiS Jarosław Kaczyński z kolei wściekł się na Konfederację, a jeszcze bardziej na własną partię, w której już wielu się rozleniwiło i nie chce się bić o samodzielną większość. Ujawniamy wewnętrzny sondaż PiS - wedle kalkulacji Nowogrodzkiej 3 punkty proc. dzielą PiS od powrotu do władzy i to samodzielnej. To dlatego Jarosław Kaczyński przypuścił szarżę na „Konfę". | |||
| PiS rozbity i upokorzony w Sejmie. Kaczyński wyzywa Tuska od chamów i lumpów. Duda gra swoją grę #OnetAudio | 14 Nov 2023 | 00:01:08 | |
To było przejmujące. Na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wyborach wraz z każdą kolejną uchwalaną decyzją, Jarosław Kaczyński tracił fragment swego imperium władzy, które pieczołowicie budował przez dwie kadencje. Lider PiS wyraźnie nie mógł się odnaleźć w parlamencie, który przestał pracować pod jego dyktando i zgodnie z rytmem jego dnia. Dość powiedzieć, że prezes PiS spóźnił się na początek obrad, a orkiestra tym razem nie poczekała — i hymn musiał odśpiewać na schodach w sali plenarnej. Nie wiemy, czy prezes uznał to za spisek — bo prezes widzi teraz rękę Donalda Tuska wszędzie, gdzie PiS traci wpływy. W jednym z prezesem jesteśmy zgodni. Na tym pierwszym posiedzeniu jego partia została celowo przez Tuska poniżona i upokorzona. Lider Platformy wyraźnie mści się za 8 lat rządów Kaczyńskiego, który ubliżał opozycji i marginalizował ją w Sejmie. Teraz rolę się zmieniły, a Kaczyński przypomina sobie — z dużym trudnem — jak wygląda bezsilność marginalizowanej opozycji. Dlatego ubliża Tuskowi i jego partii słowami w swym słowniku najgorszymi — wyzywa ich od lumpów i chamów. A także — rzecz jasna — Niemców. Kandydatka PiS na wicemarszałka Sejmu Elżbieta Witek została utrącona w wyborach — Tusk postawił sobie za punkt honoru, aby przekonać do takiego głosowania wszystkich swych koalicjantów. Także Trzecią Drogę, która się wahała, uznając, że największa partia w Sejmie — czyli PiS — musi mieć marszałka. Tusk uznał, że już na początku prac Sejmu musi pokazać elektoratowi oczekującemu rewanżu, że obietnicę rozliczeń traktuje poważnie — stąd jego gra na utrącenie Witek, która była narzędziem opresji Kaczyńskiego w minionej kadencji. Teraz wszechmocna do niedawna marszałek Sejmu będzie szeregowym posłem. Tusk nie przejął się nawet wezwaniami prezydenta w tej sprawie — co pokazuje, że inne przestrogi wygłoszone przez Andrzeja Dudę podczas wystąpienia na pierwszym posiedzeniu Sejmu traktuje równie swobodnie. W tym wydaniu słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Dominika Długosz i Andrzej Stankiewicz szczegółowo omawiają sejmową rozgrywkę głównych graczy, analizując, co będzie się dziać dalej w Sejmie, w którym Kaczyński i Tusk potykają się bezpośrednio po raz pierwszy od 9 lat. | |||
| Tusk dopiął koalicję. Kaczyński stawia na wojnę z Unią. Glapiński boi się odwołania i grozi odwetem #OnetAudio | 11 Nov 2023 | 00:48:50 | |
Zrobili tak, jak chciał prezydent — liderzy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy jeszcze przed pierwszym posiedzeniem nowego Sejmu podpisali umowę koalicyjną. Podczas niedawnych konsultacji powyborczych Andrzej Duda sugerował, że brak umowy może oznaczać, że rząd Donalda Tuska wcale nie musi mieć większości. Teraz prezydent dostał dowód na to, że większość jest. Rzecz jasna, cała rozgrywka Dudy na kwestionowanie koalicji była tylko wybiegiem. Prezydent chciał mieć pretekst, by powierzyć misję tworzenia rządu przedstawicielowi PiS, obecnemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Przeczuwając, że Tusk jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu dopnie umowę i pomacha nią Morawieckiemu przed nosem, prezydent nie czekał i już kilka dni temu zapowiedział, że i tak to Morawiecki dostanie misję tworzenia rządu. Misję z góry skazaną na porażkę — PiS musiałoby przekonać do koalicji PSL albo kupić co najmniej 30 posłów. A to jest nierealne. W rzeczywistości rząd PiS upada i za kilka tygodni odda władzę — dlatego autorzy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Renata Grochal obserwują wzbierającą falę odejść ludzi PiS z instytucji państwowych i służb. Nawet butny zazwyczaj wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki spakował swój hippisowski dobytek w reklamówkę i listonoszkę, zwalniając sejmowy gabinet dla wybrańców nowej koalicji. Skala porażki zaczyna docierać do Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS po wyborach zniknął na kilkanaście dni, ale teraz powoli dochodzi do siebie — i próbuje pokazać, że panuje nad sytuacją i ma pomysł, jaką drogą poprowadzić PiS do zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach samorządowych oraz europejskich. Na razie jednak to robienie dobrej miny do złej gry — jedynym politycznym pomysłem Kaczyńskiego jest atak na Unię Europejską i przekonywanie, że Berlin — rękami Brukseli — chce zabrać Polsce suwerenność i doprowadzić do, tu cytat, „anihilacji polskiego państwa". Jednym słowem, pomysłem Kaczyńskiego na wyjście z impasu po nieudanej kampanii wyborczej, jest danie wyborcom jeszcze więcej tego, co było esencją jego kampanii wyborczej — ataku na Unię. Swoją drogą, z doświadczenia wiemy, że gdy prezes mówi o anihilacji czegokolwiek, to jest to dowód na to, że nie ma innego pomysłu na mobilizację elektoratu. „Stan Wyjątkowy" został nominowany w konkursie „Podcast roku". Spośród nominowanych zostanie także przyznana nagroda publiczności. Zachęcamy do głosowania na "Stan Wyjątkowy": Nagroda publiczności 2023. Podcast Roku – konkurs im. redaktora Janusza Majki. | |||
| Ostatni miesiąc Morawieckiego. Kosiniak-Kamysz dał kosza Dudzie. A prezes Kaczyński zniknął #OnetAudio | 07 Nov 2023 | 00:01:25 | |
To jest "Stan Wyjątkowy" — powyborcze wydanie słuchowiska politycznego, które przygotowują Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Renata Grochal. W tym wydaniu omawiamy kulisy decyzji prezydenta, który powierzył misję tworzenia rządu Mateuszowi Morawieckiemu, mimo że PiS nie ma w Sejmie większości. Oczywiście — to nie jest tak, że Duda nie umie liczyć. Prezydent wie, że Morawiecki nie zbuduje koalicji i najdalej za miesiąc odejdzie. „Stan Wyjątkowy" został nominowany w konkursie „Podcast roku". Spośród nominowanych zostanie także przyznana nagroda publiczności. Zachęcamy do głosowania na "Stan Wyjątkowy": Nagroda publiczności 2023. Podcast Roku – konkurs im. redaktora Janusza Majki. | |||
| Ostatni skok PiS na kasę. Spór o posadę marszałka Sejmu. Kosiniak-Kamysz chce być szefem MON #OnetAudio | 04 Nov 2023 | 01:04:08 | |
„Stan Wyjątkowy" został nominowany w konkursie "Podcast roku". Spośród nominowanych zostanie także przyznana nagroda publiczności. Zachęcamy do głosowania na "Stan Wyjątkowy": Nagroda publiczności 2023. Podcast Roku - konkurs im. redaktora Janusza Majki." Przez Polskę idzie fala. To fala działaczy PiS, którzy pospiesznie ewakuują się z państwowych instytucji. To ucieczka przed nową władzą, która jasno zapowiada, że wyrzuci nominatów PiS ze spółek skarbu państwa, TVP, prokuratury i sądów. Politycy PiS butnie przekonują, że oni tu z PSL — drodzy państwo — zrobią koalicję i ocalą Polskę przed Tuskiem. Ale wystarczy przeanalizować masowy eksodus ludzi PiS, zajmujących gorące stołki oraz przeliczyć przyznawane na ostatnią chwilę podwyżki i odprawy, by zrozumieć, że to kompletne bzdury. Uciekają, bo już jest koniec — a prezes nie ma dla nich nic. Funkcjonariusze i politycy PiS na szybko zabezpieczają się przed nadchodzącymi chudymi latami. W każdej niemal instytucji od spółek Skarbu Państwa po media, trwa żonglowanie kontraktami i ściąganie ostatnich pieniędzy. Resorty rozpisują kolejne konkursy, które zostaną rozstrzygnięte jeszcze przed wejściem do resortów nowych ministrów, a wszędzie, gdzie się da pracują niszczarki i kopiarki. Jednocześnie. Trwa też niezwykły ruch, jeśli chodzi o zatrudnienie w różnych instytucjach. Premier Mateusz Morawiecki postanowił obsadzić Komisję Nadzoru Finansowego swoim człowiekiem. Ale to budzi największą dyskusję w samym PiS, bo pisowcy nagle zorientowali się, że KNF to w sumie 1400 etatów dla swoich i naprawdę sporo pieniędzy. A nie wszyscy przecież dostali złote spadochrony do partii i też chcieliby coś ze sobą zrobić. Z kolei opozycja cały czas rozmawia. Non stop ktoś z kimś się spotyka, ktoś coś proponuje i ktoś czegoś chce. Wyciekł pomysł, żeby marszałek Sejmu był rotacyjny - dwa lata Szymon Hołownia i dwa lata Włodzimierz Czarzasty. Ale ten bliski Lewicy pomysł nie podoba się w Trzeciej Drodze. Ludowcy złośliwie mówią, że rotacyjna to może być kosiarka.Twórców „Stanu Wyjątkowego" - Dominikę Długosz („Newsweek") oraz Kamila Dziubkę (ONET) bawi to, że liderzy PiS wciąż przekonują, iż są w stanie zbudować większość w Sejmie - z PSL. Pisowcy pokochali ludowców miłością wręcz masochistyczną. Premier posunął się nawet do twierdzeń, że mógłby być wicepremierem u premiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, co już zalatuje dużą desperacją. Lider ludowców jest potrzebny wszędzie. W rządzie Donalda Tuska mógłby na przykład objąć resort obrony chociaż do tej pory nie wykazywał absolutnie żadnego zainteresowania wojskiem. | |||
| Rozliczenie PiS elementem umowy koalicyjnej rządu Tuska. Prezydent ma kandydata na marszałka seniora #OnetAudio | 31 Oct 2023 | 00:01:38 | |
To jest "Stan Wyjątkowy na wybory" — powyborcze wydanie słuchowiska politycznego, które przygotowują Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Renata Grochal. W tym wydaniu omawiamy kulisy negocjacji między KO, Trzecią Drogą i Lewicą, które w ciągu kilku dni skończą się podpisaniem umowy koalicyjnej. Jej elementem będą twarde rozliczenia z PiS. Nowa koalicja naciska w związku z tym na prezydenta, aby to jej wspólny kandydat Donald Tusk dostał misję tworzenia rządu. Prezydent wciąż się waha, bo z kolei PiS naciska, aby to Mateusz Morawiecki jako kandydat zwycięskiej partii dostał misję tworzenia rządu. | |||
| Prezydent może powołać Tuska na premiera. Kaczyński przeprowadza czystki w PiS. Buzuje na lewicy #OnetAudio | 28 Oct 2023 | 01:08:45 | |
To jest czas jego życia. Zwycięska porażka PiS i degradacja politycznego znaczenia Jarosława Kaczyńskiego otworzyły zupełnie nowe możliwości przed prezydentem. Andrzej Duda promienieje jako gospodarz rozmów o tworzeniu przyszłego rządu. Mówi nawet ciepło o trosce o państwo, którą czuje u wszystkich uczestników rozmów — a zatem także u Donalda Tuska, którego PiS oskarżało w kampanii o reprezentowanie interesów Niemiec i Rosji jednocześnie. W PiS panowało do niedawna przekonanie, że prezydent na pewno powierzy premierowską misję Mateuszowi Morawieckiemu, mimo że opozycja jasno deklaruje, iż to ona ma większość, by stworzyć rząd z Tuskiem na czele. Powołanie Morawieckiego miało być — wedle myślenia w PiS — gestem prezydenta wobec jego dawnej partii. Rząd Zjednoczonej Prawicy zyskałby czas na przygotowanie swego odejścia — inna rzecz, że opozycja twierdzi, iż byłby to czas niszczenia dokumentów i przelewania państwowych pieniędzy do swoich ludzi. Morawiecki robi dobrą minę do złej gry — podczas konsultacji prezydenta ze wszystkimi ugrupowaniami politycznymi przekonywał nawet, że może zbudować większość w Sejmie. | |||
| Sensacyjny plan Tuska. Opozycja mówi jednym głosem. Prezydent w trudnej sytuacji #OnetAudio | 24 Oct 2023 | 00:02:10 | |
Opozycja mówi dość tych gierek i idzie do prezydenta w sprawie utworzenia nowego rządu. Andrzej Duda chyba jeszcze do końca nie wie, co ostatecznie zrobi, ale wie, że politycznie nie jest w najłatwiejszej sytuacji. Czarzasty, Hołownia i Kosiniak-Kamysz i Tusk mówią jasno: mamy większość, powołamy marszałka Sejmu i przede wszystkim damy wotum zaufania rządowi pod kierownictwem lidera Platformy. | |||
| Opozycja negocjuje skład rządu. Kaczyński rozpamiętuje swój upadek. Czarnek nagle zakochał się w PSL #OnetAudio | 21 Oct 2023 | 01:02:25 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Kto wygra wybory? Czy PiS utrzyma władzę? Czy to ostatnie wybory Kaczyńskiego? A może Tuska? #OnetAudio | 13 Oct 2023 | 00:02:48 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. | |||
| Kluczowi generałowie odchodzą po konflikcie z Błaszczakiem. Morawiecki i Tusk starli się na debacie #OnetAudio | 10 Oct 2023 | 00:01:36 | |
To jest „Stan Wyjątkowy na wybory" — kampanijne wydanie słuchowiska politycznego, które przygotowują Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Renata Grochal. W tym wydaniu omawiamy sensacyjne kulisy odejścia najważniejszych polskich wojskowych. Szef Sztabu Generalnego gen. Rajmund Andrzejczak oraz Dowódca Operacyjny gen. Tomasz Piotrowski podali się nagle do dymisji. Jej powodem jest długotrwały i zaostrzający się konflikt z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem. Po pierwsze, Błaszczak próbował zrzucać na generałów odpowiedzialność za wpadki — takie jak niezauważona rosyjska rakieta, która pod koniec minionego roku spadła w lasach pod Bydgoszczą. Po wtóre, minister, a wraz z nim premier oraz szef PiS Jarosław Kaczyński, próbowali wykorzystywać wojsko w kampanii wyborczej. Po trzecie wreszcie — Błaszczak dla politycznego zysku odtajnił część wojskowych planów obrony Polski, by zaatakować rządy PO za to, że w jednym z najbardziej pesymistycznych wariantów ataku ze strony Rosji, zakładały wycofanie wojska na linię Wisły. Dla PiS to „linia zdrady Tuska" — w ten sposób władza mobilizuje wschodnią Polskę na wybory. Szkopuł w tym, że to nie Tusk pisał plany obronne, tylko generałowie — także Andrzejczak, Piotrowski i ich towarzysze broni. Dlatego generałowie powiedzieli „dość" — celowo odchodząc tuż przed wyborami, by pokazać, że wyborcze hasło PiS „Bezpieczna przyszłość Polaków" jest fikcją. | |||
| Kulisy nieobecności Nawrockiego u Trumpa. Pierwsze weto prezydenta. Nieporozumienie w rządzie #OnetAudio | 23 Aug 2025 | 00:17:27 | |
Historia przyspieszyła. Polska wypada z jej pociągu. Karola Nawrockiego zabrakło w Białym Domu na spotkaniu liderów Koalicji Chętnych, którzy polecieli wesprzeć prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego. Nikt go tam specjalnie zresztą nie chciał, premiera też nie bardzo. Zaglądamy za kulisy tej decyzji. Za to w kraju Nawrocki jest jak taran. Zgłosił pierwsze weto - do ustawy wiatrakowej, w której obóz rządowy dorzucił zamrożenie cen prądu. Prezydent odpowiedział fortelem na fortel: wyciął z ustawy drobny fragment o zamrożeniu cen i odesłał do Sejmu jako własny. Teraz to on szachuje „mały Pałac". W rządzie już mają własnych kłopotów pod dostatkiem - znów nie ma spotkań liderów, a w sezonie urlopowym nie wiadomo było nawet, kto ma prowadzić posiedzenie. Gdy już się rząd zebrał, to doszło do spięcia – wicepremier grillował wiceministra, dopytując o problemy na linii z prezydentem. W MSZ mówią wprost o froncie z Nawrockim: - Mamy jazdę na całego. W Pałacu z kolei mówią tak: - Niektórzy w MSZ to patałachy i w ogóle nie są partnerami do rozmowy, więc nie będą z nimi gadać. Część rozrywkowa wyjątkowo obrodziła w talenty wokalne. Prezes PZPN Cezary Kulesza na spółkę z politykami PiS Kamilem Bortniczukiem i Łukaszem Mejzą dali się poznać jako miłośnicy nie tylko napojów wyskokowych, ale też gremialnego śpiewania „Barki". Słychać jednak zgubny wpływ promili na dykcję wokalistów. Z nią kłopotów nie mieli ani Karol Nawrocki, ani szef jego gabinetu - odegrali PR-ową ustawkę w Kanale Zero. Na szczęście głowa państwa nie śpiewała, choć potrafi - zwłaszcza „Mydełko Fa". | |||
| Kaczyński ucieka przed debatą z Tuskiem. Gwiazdy TVP dostają miliony od PiS. Konfederacja tonie #OnetAudio | 07 Oct 2023 | 00:52:38 | |
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. To jest jednak specyficzny fenomen — strach Kaczyńskiego przed debatą z Tuskiem. Autorzy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy", dziennikarze Onetu Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka, nie chcą się bawić w psychologię. Ale przypominają, że ostatni pojedynek telewizyjny obu panów w 2007 r. pozbawił Kaczyńskiego władzy, a Tuska do władzy wyniósł. Może po prostu prezes jest przesądny i woli nie prowokować losu? Absencja Kaczyńskiego podczas przedwyborczej debaty liderów w TVP niespodzianką nie jest — obstawialiśmy to w ciemno. Sami próbowaliśmy tygodniami przekonywać sztaby PiS i Platformy do zorganizowania debaty. Tusk szybko odpowiedział: tak. Kaczyński kręcił po to tylko, by nie powiedzieć otwarcie „nie". Odkładając wyborcze traumy Kaczyńskiego z przeszłości, rozumiemy jego decyzję. Wszak TVP należy do niego. To on dosypuje telewizji rządowej miliardy wsparcia z budżetu, bez których by zbankrutowała. To właśnie z kasy prezesa — pardon, z naszej kasy wydawanej przez prezesa — pochodzą wielomilionowe gaże partyjnych wyrobników z TVP, którzy robią prymitywną pisowską propagandę i brutalnie zwalczają opozycję. Ale Danuta Holecka, czy Michał Adamczyk — twarze „Wiadomości" PiS — to tylko narzędzia prezesa. To Kaczyński jest duchowym dyrektorem programowym państwowej telewizji i autorem jej linii politycznej. To także on zdecydował, że chce być prezentowany w TVP w roli zbawcy narodu, obwołując jednocześnie Tuska owego narodu zdrajcą. Czy zbawca mógłby się więc potykać w studiu swej telewizji ze zdrajcą Tuskiem, ryzykując, że się skompromituje, boleśnie się przy tym obijając? No nie. Nie mógł. Ryzyko upadku z piedestału było zbyt duże. W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" redaktorzy Stankiewicz i Dziubka rozmawiają także o tendencjach, które pokazują ostatnie sondaże tuż przed wyborami. PiS i PO nieznacznie tracą, przy czym PiS traci nieco więcej. Lewica na pewno wejdzie do Sejmu, choć nie będzie tak silna jak w mijającej kadencji — jej wyborcy częściowo zasilili Platformę. Największa niewiadoma to wynik Trzeciej Drogi, który może mieć kluczowy wpływ na to, kto zachowa władzę — jeśli 3D nie wejdzie do Sejmu, to szanse Kaczyńskiego na kolejną kadencję rosną. Dramatyczny bój toczy Konfederacja. Partia, która miesiącami żyła w euforii sondaży przewidujących wynik na poziomie 12-15 proc. właśnie zalicza solidny upadek. Konfederacja wpadła w korkociąg — nie na tyle silny, by wypaść z Sejmu, ale regularnie (po pół punktu tygodniowo) osłabiający notowania. Co pan powie, panie Sławku, gdy 15 października okaże się, że pana partia zdobędzie jakieś 8-9 proc., czyli niewiele więcej, niż 4 lata temu, gdy nie było tam takiej gwiazdy tik-toka i podatków jak pan? Niech pan zawczasu wypije za błędy — najlepiej piwo. W dniu wyborów może się okazać, że tylko picie piwa jest pańską mocną stroną. | |||
| Kaczyński coraz brutalniejszy. Tusk gra o milion. A Morawiecki atakuje sam siebie #OnetAudio | 03 Oct 2023 | 00:01:25 | |
To jest "Stan Wyjątkowy na wybory". Słuchowisko polityczne Andrzeja Stankiewicza, Dominiki Długosz, Kamila Dziubki i Renaty Grochal teraz dwa razy w tygodniu. Do standardowego programu w sobotę o 20.00 dokładamy dodatkowe wydanie kampanijne — zawsze we wtorek o 19.00 na stronie głównej Onetu oraz w serwisie YouTube. Po emisji program będzie dostępny w ramach pakietu Onet Premium. W tym wydaniu Andrzej Stankiewicz (ONET) i Dominika Długosz omawiają polityczne konsekwencje starcia gigantów — chodzi o marsz zorganizowany w stolicy przez Platformą Obywatelską oraz konwencję wyborczą PiS w Katowicach. Bohaterem obu wydarzeń był Donald Tusk. To dla niego do Warszawy przyjechało kilkaset tysięcy ludzi, to przeciwko niemu Kaczyński skrzyknął do katowickiego Spodka kilkanaście tysięcy swoich najwierniejszych działaczy. Autorzy „Stanu Wyjątkowego" opowiadają — bazując na swych rozmowach wśród polityków — że ani marsz ani konwencja nie przyniosą znaczących zmian w notowaniach PiS i Platformy. Ale to nie znaczy, że oba wydarzenia nie miały znaczenia. Wręcz przeciwnie. Tyle, że kluczowe pytanie jest inne — co się stanie z Trzecią Drogą, w której są zarówno wyborcy sprzyjający opozycji, jak i osoby o bardziej prawicowych przekonaniach.? Powiedzmy to wprost: jeśli zderzenie Platformy z PiS może mieć konsekwencje, to właśnie dla Trzeciej, która w razie utraty poparcia może nie przekroczyć progu wyborczego. W takiej sytuacji zyska zwycięzca. A dziś większe szanse na zwycięstwo ma PiS, za którym stoi propagandowy aparat TVP i partyjny szejk Daniel Obajtek, który obniża ceny paliw, nie wahając się — jak wieść gminna niesie — użyć do tego rezerw strategicznych. Wszystko dla partii! | |||
| PiS straszy Tuskiem. Trzecia Droga wisi na włosku. Obajtek wspiera partię matkę #OnetAudio | 30 Sep 2023 | 00:44:41 | |
Prawo i Sprawiedliwość ma plan na resztę kampanii wyborczej. Coraz więcej, coraz ostrzej, coraz bardziej złowrogo. Codziennie widzowie TVP i wyborcy PIS dostają swoją dawkę nienawiści wobec Tuska. Prawo i Sprawiedliwość wybrało motyw przewodni ostatniej prostej kampanii wyborczej - to będzie linia zdrady Tuska. Chodzi o "linię obrony na Wiśle", która miała "oddać pół Polski Rosjanom". TVP w każdym materiale kilkakrotnie powtarza frazę "linia zdrady" a politycy PiS ruszyli w Polskę z obwoźną kampanią, żeby do wszystkich zwłaszcza w Polsce wschodniej dotarło, że Tusk chciał "zamienić Lublin w Buczę". Wszystkie miasta na wschodnich ziemiach miały być Buczą. Polacy mieszkający tutaj mieli zostać pozostawienia sami sobie. Linia zdrady Tuska to linia hańby całej Platformy i PSL-u, który współtworzył rząd - ogłosił w Stężycy Przemysław Czarnek startujący z Lubelszczyzny. To, że obrona na linii Wisły była 5 (słownie piątym) etapem obrony Polski przed potencjalną agresją ze wschodu jakoś w okrzykach polityków PiS się nie przebija. Nie ma mowy także o tym, że ten wariant jest elementem najgorszego rozpisanego w 2011 roku scenariusza, w którym NATO z opóźnieniem uruchamia artykuł piąty Paktu Północnoatlantyckiego a zatem wojsko Polskie przez kilka dni musi samodzielnie odpierać wrogą armię. Ba, politycy PiS nie wspominają o tym, że zaledwie 3 lata temu w symulacji wojennej, którą urządzili wojsko rosyjskie doszło do Warszawy w 5 dni. To wszystko politykom PiS, którzy jeżdżą z mapką podzielonej Polski po kraju jakoś umyka. Bardzo dzielnie po stronie partii rządzącej walczy Telewizja Rządowa. Nie ma co specjalnie się dziwić, że pracownicy TVP są tak zaangażowani, bo nagle chyba zaczęli martwić się o przyszłość. Mamy zatem nie tylko wrzaski i manipulacje, ale także zwyczajne kłamstwa. Cała antena - teoretycznie informacyjna - zamienia się nie tylko w sztab PiS, ale w strefę gorącej politycznej wojny. W tej wojnie nagle wszyscy zaczęli mieć wewnętrzne sondaże, które wskazują na pobicie przeciwnika i gwarantowane zwycięstwo. PiS podnosi własne morale i morale wyborców, których jeszcze nie zdążyło wystarczająco nastraszyć. W dodatku musi też trochę podnosić na duchu prezesa, którego bardzo martwią sondaże nie dające partii samodzielnej większości. Donald Tusk też ujawnia sondaże i właściwie z tego samego powodu. Też chce zmobilizować wyborców i przekonać ich, że jeszcze tylko kilka kroków, jeszcze tylko niewielki wysiłek i uda się pokonać PiS. Ale to co cieszy największych graczy bardzo martwi tych mniejszych. Efekt niedzielnego marszu może oznaczać polityczny koniec Trzeciej Drogi. Im większe poparcie dla KO tym mniejsze może być dla Hołowni i Kosiniaka-Kamysza i dla Lewicy. Lewica to jeszcze jakoś sobie poradzi, bo ma do przekroczenia 5 proc. próg, ale Trzecia Droga buja się na progu i bardzo łatwo może obsunąć się pod lód. Chociaż oczywiście wszyscy politycy TD zapewniają, że idą na 12 a nawet 15 procent. Po zwycięstwo! Najgorsza informacja jaką mogliby dostać panowie i panie z Trzeciej Drogi brzmi "Tusk wierzy, że może wygrać z PiSem". Dlaczego to źle dla PSL-u i Polski 2050? Bo jeśli Tusk w to wierzy to wierzy także, że metoda d'Hondta zagra na jego korzyść i to on dostanie premię ze zmarnowanych głosów. Wtedy porażka Trzeciej Drogi gwarantowałaby mu sukces. Zawiązuje koalicję z Czarzastym i ma święty spokój przez następne kilka lat. Hołownia ląduje poza polityką a PSL zrobi wszystko, żeby wrócić do Sejmu. Niebywała rzecz zdarzyła się na rynku paliw. Otóż nagle w całej Polsce awarii uległy dystrybutory. Jeden po drugim padały jak muchy. Oczywiście bez związku z mailem z centrali Orlenu, który nakazywał w przypadku braku paliwa wywiesić kartkę (byle nie czerwoną!) o awarii. Wiele wskazuje na to, że problem na stacjach wystąpił dwa tygodnie za wcześnie, bo pan prezes Obajtek postanowił szybko wesprzeć partię karmicielkę. Obniżył ceny, a co za tym idzie inflację i teraz dziwi się, że Polacy nauczeni doświadczeniem tankują we wszystko co się da. Nigdy nie wiadomo, kiedy nasz narodowy gigant paliwowy będzie musiał podreperować budżet i przywali nam cenę po 10 złotych za litr. To znaczy wiadomo. Po 15 października.Kolejna posłanka została poszarpana a biuro następnej zostało ewakuowane po groźbach wysadzenia. Codziennie PiS wskazuje na konkurentów politycznych krzycząc "zdrajcy!" a media narodowe ochoczo podchwytują tę narrację. Tylko ani partia, ani pracownicy rządowej telewizji i radia nie zastanawiają się nad tym jacy wyjdziemy z tej kampanii. Czy kiedykolwiek uda się naprawić to co politycy robią ze społeczeństwem. | |||